| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
RSS
środa, 16 maja 2012
Każdego dnia próbuję dospać do południa. Odpocząć zanim się zmęczę, lecz nielitościwy zegar biologiczny, który się kiedyś rozregulował przez niepotrzebną pracę, wciąż zrywa mnie w środku nocy. Co z tego, że słońce ekwilibrystycznie turla się na lince horyzontu wczesnym rankiem, jakby było plażową piłką pląsającą na sznurze do bielizny? Co z tego, że rosa ma smak miodowego nektaru i aromat bukietu rajskich kwiatów, a ptaki świergolą najładniej? Co z tego?… Potrzebuję odpoczynku, nim zmęczenie mnie dopadnie, a nie doznań wzniosłych i przeżyć transcendentnych. Potrzebuję rozleniwienia sennego w oparach wyimaginowanych krain, rozlśnionych tęczami o barwach w niemożliwym spectrum. Potrzebuję kołysania w leniwym rytmie nieodgrywalnej muzyki, snującej się pasemkami dźwięków, jak smużki mgły nad tajemniczymi strumykami, niewidocznymi z gęstwy roślin nieistniejących. Potrzebuję?
19:38, pan_tarei
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 maja 2012
Wczorajszej nocy wpatrywałem się długo w księżyc. Był taki ogromny i niewyobrażalnie srebrny. Nie rozumiem jak udało mi się go takim zobaczyć, bo niebo zasłaniały grube, mokre chmury, soczyste od mroku i ciężkie, jak moje zmęczone bezsennością powieki. Czułem jednak ten ogrom jego wielkiej pełni, to lśnienie srebrne na powierzchni obficie spadających kropel deszczu. Przez krótką, o wiele krótszą niż mrugnięcie moich obolałych powiek, chwilę, czułem żal, rozpacz prawie, że nie widzę srebrnej, wielkiej tarczy, że pozbawiono mnie znowu jakiegoś piękna, jakiej magii, lecz to uczucie minęło szybko i pojawiło się ukojenie, ulga, gdy zrozumiałem, że mógłbym nie udźwignąć takiego ogromu.
23:37, pan_tarei
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 kwietnia 2012
My, którzy żyjemy wstecznie, młodniejąc z każdą chwilą i budzimy się nim zaśniemy, którzy wędrujemy od pożegnań do powitań i od rozstań zdążamy ku spotkaniom. Którzy z wygasłej iskry rozpalamy się żarem pożaru nie potrafimy, umierając, przekonać bliskich do radości z naszych narodzin.
00:02, pan_tarei
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 kwietnia 2012
Spływam w samotność, choć dookoła wiele osób. Tylko nie mam z kim podzielić się milczeniem.
21:47, pan_tarei
Link Komentarze (4) »
czwartek, 29 marca 2012

Szarpię się z nocą o skrawki snów i drę zdrętwiałymi palcami przerażone prześcieradło. Kołdra zsunięta w głębię mroku, przemieniła się, być może, w materię czarniejszą od tej, z której wszechświat najbardziej jest złożony. Gdzieś za granicą czerni dudni wiatr obijający się o niezidentyfikowane umysłem przeszkody. Słychać szum, łoskot i trzaski. Może nareszcie świat się wali?

01:04, pan_tarei
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36